~arte22



Szkatułkową opowieść nam tu przedstawiłaś - otwieramy drzwi, wchodzimy w jakiś świat, a za nim następne drzwi, otwieramy je, wchodzimy w świat nowy...
A może inaczej: gotyckie drzwi...złote drzwi...prowadzące w niezwykły świat niezwykłego życia, o czym może świadczyć wisząca nad drzwiami gałąź, są dla wielu z nas drzwiami, za którymi nie kryje się nic ciekawego, za którymi kryje się jedynie jakaś rupieciarnia, jakiś lamus już nikomu niepotrzebnych myśli, zdarzeń, rzeczy...



Świetnie o przeszłości, o czasie minionym. Przeszłość często bywała otwarta na przyszłość, i to otwarcie zostało przez Ciebie uchwycone przez ukazanie jej rozłożonych, a jednocześnie okalających ramion.
Patrząc na to zdjęcie, można jednocześnie zadać pytanie: Czym jest przeszłość dla nas?


Świetne. Aż lekko załzawiły się mi oczy od śmiechu. Wielkie ukłony za poczucie humoru.
Pięknie ukazana wewnętrzna "gorącość" (wewnętrzny ogień). Myślę, że warto ją mieć, mimo że człowiek często z jej powodu mocno paruje (dymi) w zetknięciu ze światem.


Są roztkliwiające, kiedy tak się chowają - jak dzieci...


ciekawie o błękicie zimowego zmierzchu...


Zdjęcie o zapachu kokosowym


Jak zwykle niezwykłe


Urocze


Moim zdaniem wyjątkowość tego zdjęcia wynika z zestawienia światła nieba (światła naturalnego) ze światłem ulicznych latarni (światła sztucznego)...W tym kontekście jasność nieba i czerń ulicy nabierają szczególnego znaczenia...Nie będę szedł dalej tą ścieżką myśli, wystarczy, że pokazałem jej początek...


miły puchatek


Poruszające.


Świetnie "wyważone" spojrzenie na świat, pełne równowagi, harmonii - zdjęcie koi i prowokuje do namysłu, wypatrywania...


Fajnie ją pomalowałaś.


Ach, to niebo rozpalone...

Wszystkie zatrzymane przez Ciebie zachody słońca mogą spowodować, że człowiek może zapatrzeć się, tracąc poczucie czasu.


Widzę, że pokazane tu lato ma sporo do ukrycia.


Świetnie o tym, jakie powinno być życie i jakie bywa życie... Wymowny układ pierwszego i drugiego planu; wymowne wyrazy twarzy, niosąca spokój jednorodność koloru....można wymieniać i wymieniać zalety tego zdjęcia...


Dziękuję i jednocześnie podziwiam...Słońce...





Tytuł jak najbardziej trafny - to zdjęcie w pełni zasługuje na ten tytuł.
Świetna gra opozycjami: uwięzienie - wolność; zamknięcie - otwarcie; czerń - biel; odwrócenie domów i ptaka; horyzontalność - wertykalność; niejasne jest czy to odlot czy przylot; a wszystko jednocześnie sugeruje pozór dokonującej się tu zmiany, niemożność ucieczki...


No cóż, kto sieje burzę, ten zbiera wiatr (mam nadzieję, że wybaczysz mi to nieznaczne przestawienie)...Zachwycająco ukazany aeromanta po..."dziele" zniszczenia. Niestety, opamiętanie zazwyczaj przychodzi właśnie po...


W cziom eta prabliema? no skażi Ty mienia...


Zwiędniecie, zeschnięcie, zmrożenie...Widzę tu pewien proces ludzki , ale widzę też, jak zdjęcie to dotyka ludzka dloń, i liście zamieniają się w zieloność...widzę, jak zdjęcie to oglądają jasne oczy, i gałązkami zaczynają płynąć żywe soki...



Oj!


No nie wiem, czy taka cisza. Nawet nie wiesz, jak zagryzam usta i zapieram się nogami, patrząc na to zdjęcie...Na szczeście spadając w dół, zdołałem schwycić się drzewa.



1 2 3 4 5 6 ... 32 Następna strona
© 2001-2012 Grupa Onet.pl SA - digart.pl v.6
RSS Wszelkie materiały i wypowiedzi zamieszczone w serwisie należą do ich autorów. Grupa Onet.pl S.A. i zespół digart.pl nie odpowiadają za ich treść.
strona główna | regulamin | zasady korzystania | faq | załoga | RSS | reklama | kontakt